Działko piechty kal. 47mm "Pocisk"
artyleria
strona główna


Zainteresowanie polskich czynników wojskowości działkiem piechoty, czyli sprzętem zdolnym do zwalczania pojazdów opancerzonych, broni maszynowej i lekkich umocnień polowych na pierwszej linii datuje się od pierwszych dni niepodległości. Już w 1920 r rozważano możliwość zakupu z francuskiego demobilu amerykańskich działek półautomatycznych kal. 37 mm firmy Bethleem. Z  nieznanych powodów nie doszło jednak do tego.
Od 1922 r problem działek piechoty stał się ]ednym z najważniejszych tematów związanych z problemem wyposażenia piechoty w nowy sprzęt. Zajmował się tym między innymi Komitet do Spraw Uzbrojenia, inspektoratowie armii, a interesował się tym także  Marszałek Józef Piłsudski.
14 czerwca 1922 r Komitet do Spraw Uzbrojenia podjął uchwałę o wyposażeniu Wojska Polskiego w działka piechoty. W związku z tym wysłano  zaproszenia do udziału w konkursie do szeregu fabryk europejskich i w USA. W odpowiedzi napłynęło  wiele ofert, które rozpatrywała specjalna komisja pod przewodnictwem, gen bryg Stanisława Wróblewsklego.
24 czerwca 1924 r komisja Wróblewskiego rozpatrzyła nadesłane oferty zagraniczne, stwierdzając, iż żaden projekt w obecnej formie nie odpowiadał wymaganiom. Wskazano jednak na 6 typów najbardziej zbliżonych do polskich warunków technicznych. Były to 45 mm działo firmy St.Chamond, 40 mm Beardmore, dwulufowe działo Vickers'a o kalibrze 44/60 Mm 47 mm Armstrong oraz projekty Boforsa i Drlggs'a, które nadesłano z opóźnieniem. Innych ofert tak znanych producentów jak Schneider, drugi projekt Armstrong'a, czy propozycję Bethleem Steel Comp. w ogóle nie rozpatrywano, gdyż nie odpowiadały zupełnie polskim wymaganiom.
W toku dyskusji i krytyki nadesłanych projektów komisja uściśliła warunki dla polskich działek piechoty. W stosunku do lutowych ustaleń zmienione łoże, które miało być kołowe, armata miała być przystosowana do przewożenia na dalsze odległości na specjalnej 2 - kojowej platformie produkowanej w kraju, zdolność przebicia płyt pancernych miała sięgać grubości 35 mm z odległości 300 m; działko miało być rozkładalne w taki sposób, aby każdą jego część mógł przenieść jeden żołnierz; pociski miały być trzech typów - przeciwpancerne, kruszące i kartacze; donośność minimalna 3000 m celownik powinien umożliwiać strzelanie na wprost (lunetka) i do celów zakrytych, zamek najlepiej półautomatyczny, obsługa działka winna odbywać się zasadniczo w pozycji leżącej.
Na posiedzeniu KSUS w dniu 7 kwietnia 1924 r uchwalono zamówienie z budżetu na rok 1924 po jednym działku firm St.Chamond, Armstrong i Beardmore, pod warunkiem uwzględnienia przez firmy pewnych zmian konstrukcyjnych, zgodnych zwytycznymi. Przyjęto ponadto dodatkowe warunki techniczne. Działko miało posiadać zdolność strzelania bez kół, mieć szybkostrzelność 15 strzałów na minutę, amunicję jednorodną dla pocisków ppanc i kartaczy, a 2 - dzielną dla pocisków kruszących, ponadto tarcza winna być odporna na strzał z karabinu Mauser pociskiem ppanc typu SMK z odległości 300 m. Z powodu trudności finansowych z zakupu sprzętu do badań nic w tym roku nie wyszło.
Ostatecznie na początku 1925 r kupiono za kwotę 112.000 zt działka 4 firm - Beardmore, Bofors, Driggs i StChamond. Pozostałych wytypowanych dwóch konstrukcji nie nabyto. W przypadku firmy Armstrong powodem tego była bardzo wysoka cena 3235 funtów, to jest 4 - krotnle większa niż np. działka Beardmore. Zaś w przypadku Vickers'a przyczyną byt prawdopodobnie brak odpowiedzi na polskie warunki.
Z zakupionymi działkami przeprowadzono w 1925 r próby, na podstawie których, zakwalifikowano do ścisłego konkursu dwie konstrukcje firm Drlggs i Beardmore.
Wiadomości o konkursie na działko piechoty i nie najlepszych wynikach prób konstrukcji zagranicznych, spowodowały zainteresowanie się tym tematem przez przemysł krajowy. Chęć udziału w konkursie wyraziło kilka polskich firm, między innymi Zakłady Modrzelowskie i Zakłady Ostrowieckie. Nie udało się im jednak sfinalizować swoich zainteresowań w postaci projektów.
Jedyną firmą polską, która ostatecznie przystąpiła do konkursu, były Zakłady Amunicyjne Pocisk SA. Fabryka ta przystąpiła do opracowania wyjściowego projektu 47 mm działka, w końcu grudnia 1924 r Ponieważ było ono specjalnie projektowane na konkurs, miało znaczną przewagę nad konstrukcjami konkurentów Jego konstruktorem był były podpułkownik austriackiego sztabu artylerii Edmund Rogla, współtwórca m.in. moździerza Skoda o kalibrze 305 mm wz. 11
Działko Pocisk zostało opracowane w bardzo krótkim czasie. Już na początku marca 1925 r, t.j. po 2 miesiącach od rozpoczęciu nad nim prac, zostało zakwalifikowane do konkursu, po przedstawieniu rysunków. Licząc na większe zamówienie, firma zgłosiła konstrukcję bezpłatnie. Było to doskonałym chwytem propagandowym ze względu na problemy finansowe MSWojsk.
Ostatecznie Zakłady Amunicyjne Pocisk zbudowały 2 działka, różniące się między sobą długością lufy i masą. Były to pierwsze nowoczesne d z lata polskiej konstrukcji zbudowane w kraju.
Na początku września 1925 r przeprowadzono z oboma działkami próby strzelań. W ich wyniku zakwalifikowano je do ścisłego konkursu razem z dziatkami Beardmore i Driggs.
W stosunku do polskiego działka wysunięto żądanie dokonania pewnych poprawek konstrukcyjnych, które przesłano firmie w dniu 24 grudnia 1926 r Miały one obejmować konstrukcję lawety, która uniemożliwiała ukrycie się obsługi za tarczą, albo przez zmianę górnego łoża albo kształtu tarczy poprawę stabilizacji działka, zwłaszcza przy bocznych położeniach lufy powiększenie średnicy kół, w celu łatwiejszego poruszania się w terenie; likwidację dźwigni, niepotrzebnej przy zmianie położenia górnego na dolne umocowanie w szarnierach odnóg dolnego łoża, w celu zmniejszenia ich rozpiętości. Pozwoliłoby to na likwidację dźwigni transportowej i ułatwiłoby transport działka.
Także w stosunku do konstrukcji firm Beardmore i Dflggs wysunięto szereg żądań z tym, że były one dużo poważniejsze, niż w konstrukcji polskiej. Na przykład w swoim 47 mm działku firma Beardmore miała między innymi wzmocnić lufę, zmniejszyć masę, skrócić oporopowrotniki, wzmocnić powrotniki, zmienić konstrukcję zamka i mechanizmu podniesienia, zmniejszyć masę elementów po rozłożeniu do 50 - 60 kg przy przenoszeniu przez 2 i 35 kg przez jednego człowieka.16 maja 1926 r Zakłady Amunicyjne Pocisk złożyły ofertę na wykonanie i dostawę działek do prób konkursowych. Departament Uzbrojenia zamówił w wytwórni 4 kompletne działka kalibru 47 mm wz 1925, z przyrządami celowniczymi, częściami zapasowymi i rekwizytami, w cenie 40 000 zł za sztukę Ponadto firma miała dostarczyć 590 pocisków ppanc. 530 granatów kruszących i 240 kartaczy, za łączną sumę 206 450 zł. Zamówienie miało być zrealizowane w terminie do 24 lutego 1928 r, a jego odbiór miał odbyć się w Centrum Badań Poligonowych w Rembertowie.
W tym samym mniej więcej czasie Departament Uzbrojenia zamówił w firmie Beardmore 3 działka wraz z amunicją za sumę 351 000 zł, a w firmie Driggs następne 3 z amunicją za 261 900 zł.
W końcu 1928 r miały odbyć się porównawcze próby konkursowe. Z nieznanych bliżej powodów nie odbyły się one. W tej sytuacji następny termin wyznaczono na wiosnę 1929 r., ale i on nie został dotrzymany. Jedną z przyczyn opóźnienia było przysłanie przez firmę Dflggs działek wymagających poprawek. Wobec niemożliwości dokonania Ich w Polsce, sprzęt odesłano do USA. Miał on ponownie znaleźć się w kraju w lutym 1929 r. Nie udało się ustalić, czy termin ten został dotrzymany.
 Tymczasem 47 mm działkiem piechoty Pocisk wz. 1925 zainteresowała się zagranica. Było to spowodowane prawdopodobnie publikacjami na temat sprzętu w polskiej prasie fachowej i codziennej.
Pierwszym państwem, które wyraziło chęć zakupu działek były Chiny. Na wniosek Zakładów Amunicyjnych 30 marca 1929 r Departament Uzbrojenia zezwolił fabryce na wywóz do tego państwa jednego działka wraz z amunicją.
31 maja 1929 r I Wiceminister Spraw Wojskowych wyraził także zgodę na wystanie do Turcji jednego działka wraz z opisem i rysunkami. Zainteresowanie polską konstrukcją wyraziły także Estonia, Finlandia, Holandia, Łotwa, Rumunia, Szwajcaria i kraje Ameryki Południowej.
17 września 1929 r Szef Sztabu Głównego wyraził zgodę na eksport, bez żadnych ograniczeń, 47 mm działka piechoty wz. 1925. Wyrażona zgoda świadczyła o tym, że MSWojsk nie uważało tego sprzętu za tajemnicę wojskową i nie zamierzało nabyć praw wyłączności na niego. Mało tego, na konferencjach z przedstawicielami Zakładów Amunicyjnych Pocisk MSWojsk. wyraziło życzenie, aby firma rozwinęła jak największy eksport tych działek. Wyjaśnieniem tego stanowiska może być pogląd zastępcy I Wiceministra Spraw Wojskowych gen bryg Zarzyckiego, iż eksport umożliwiłby dalsze prace nad ulepszeniem działek, co pozwoliłoby wybrać najlepszy typ dla armii polskiej.
Warto też podkreślić, że eksport tych działek, w sytuacji szalejącego kryzysu gospodarczego, dałby znaczne korzyści finansowe krajowi. Tym bardziej, że zdolności wytwórcze Pocisku były znaczne. W pierwszym roku produkcji wydajność obliczono na 100 dziatek rocznie, a w następnych po 200 wraz z 1000 sztuk amunicji na lufę.
Drugą przyczyną takiego stanowiska byt pogląd Szefa Sztabu Głównego, który stwierdził, iż wymagania stawiane działkom piechoty w połowie lat 20 nie odpowiadały już współczesnym wymaganiom. Niestety z nieznanych przyczyn nie doszło do eksportu działek.
2 czerwca 1930 r. rozpoczęły się, z 2 - letnim opóźnieniem, próby konkursowe na działko piechoty. Na początku sprawdzono wykonanie zaleconych poprawek konstrukcyjnych. Odnośnie konstrukcji Pocisku komisja stwierdziła wykonanie przez firmę wszystkich zaleceń z 1926 r .
Badania zostały podzielone na 3 części. W dniach 2 - 12 marca i 17 - 26 lipca byty one prowadzone w Centrum Badań Poligonowych w Rembertowie, a w d n ich od 25 czerwca do 5 lipca w Centralnej Szkole Strzelania w Toruniu.
Badaniom poddano 2 działka Pocisk o nr 1 i 4 Podczas strzelań uzyskały one doskonałe rezultaty przewyższając w tym względzie konstrukcje zagraniczne i nie wykazując żadnych usterek. Nieco problemów było z amunicją z powodu zbyt twardych zapalników oraz wadliwie wykonanych skorup. Wady te jednak były proste do usunięcia.
W ciągu trwania całych prób oddano ogółem z działka nr1 - 241 strzałów, z nr4 - 211.W tym czasie uszkodzona została (rozdęta) lufa w działku nr 1 w wyniku przedwczesnego wybuch pocisku, a w nr 4 osiadła o 7 mm sprężyna oporopowrotnika.
Na podkreślenie zasługuje fakt bardzo dobrego wykonania lufy w polskiej konstrukcji. Średnia zmiana średnicy pól wyniosła do końca badań + 0,04 mm, a średnicy bruzd +0,036 mm.
Po zakończeniu prób komisja stwierdziła, iż wszystkie działka odpowiadały warunkom technicznym konkursu, ale że w chwili obecnej żadne nie odpowiadało nowym wymaganiom pola walki. Komisja stwierdziła jednocześnie, że w przypadku konieczności natychmiastowego zaopatrzenia armii polskiej w działka, bez kładzenia nacisku na nowoczesne wymagania i po dokonaniu drobnych poprawek konstrukcyjnych tak w sprzęcie jak i amunicji, pod uwagę należało wziąć jedynie 47 mm działko Pocisk wz 1925.
Wobec osiągniętych wyników prób Szef Sztabu Głównego, uznając konieczność szybkiego uzbroje nia piechoty w działka, polecił Departamentowi Uzbrojenia przedłożyć do 10 października 1930 r nowe warunki techniczne na sprzęt tego typu. Jednocześnie polecił rozpatrzenie możliwości rekonstrukcji działka przez firmę Pocisk lub, po odkupieniu patentu, przez którąś z instytucji wojskowych. Termin tych prac ustalono na 1 stycznia 1931 r. Planowano wyposażenie każdego batalionu piechoty w 2 działka tego typu, przy czym na szczeblu pułku miał być dodatkowy pluton.
Na początku października 1930 r kierownik Instytutu Badań Materiałów Uzbrojenia płk inż. Niewiadomski opracował nowe wymagania techniczne dla działka piechoty. Były one dostosowane do zmienionej sytuacji w dziedzinie uzbrojenia i chociaż w wielu punktach były podobne do tych, które stawiano działku Pocisk, wymagania techniczne były o wiele wyższe. Zakładały one przede wszystkim szybkość początkową pocisku minimum 500 m/s oraz większą zdolność przebicia płyt pancernych. Wobec nowych wymagań uznano rezultaty prób z 47 mm działkami wz. 1925 za niezadawalające i nie podjęto decyzji ich produkcji. Zawieszono jednocześnie wszelkie prace, a wszystkie 4 działka i pozostałe 754 pociski przekazano do magazynów.
16 marca 1931 r II Wiceminister Spraw Wojskowych w piśmie do Szefa Sztabu Głównego podsumował dotychczasową sytuację odnośnie działek piechoty. Wskazał, że zeszłoroczne próby konkursowe nie mogły dać pozytywnych rezultatów, gdyż oparte były na założeniach z lat 1923 - 24. W piśmie tym postulowano podjęcie natychmiastowych prac nad nową konstrukcją działka piechoty. Według II Wiceministra efekty tych prac mogły być widoczne za 2 - 3 lata. Działko takie wraz z tarczą miało ważyć 280 - 360 kg. Jednocześnie, jakby usprawiedliwając sytuację, stwierdzono w piśmie, iż na uzbrojenie żadnego z państw do tej pory nie wprowadzono na masową skalę dziełek piechoty.
Sprawę produkcji seryjnej 47 mm dziatek piechoty wz.1925 Pocisk pogrzebała ostatecznie konferencja, która odbyta się 9 lutego 1932 r. pod przewodnictwem Szefa Oddziału I Sztabu Głównego gen. bryg. Zamorskiego ustalono na niej wyposażenie armii w działko kalibru 55 mm.
Ogółem wyprodukowano od 4 do 10 działek wz.1925. Interesujący jest fakt, że Niemcy w swoich publikacjach jeszcze w 1938 r. podawali, iż sprzęt ten znajduje się na wyposażeniu Wojska Polskiego.
"Pocisk" zmechanizowany
W latach 20 pojawiła się koncepcja dział towarzyszących piechocie umieszczonych na podwoziu gąsienicowym. Ideę tą MSWojsk postanowiło sprawdzić w praktyce.
Pod koniec 1931 r inż J. Łopuszewski z Biura Konstrukcyjnego Broni Pancernych WIBlnż rozpoczął prace nad zamontowaniem 47 mm działka piechoty wz.  1925 Pocisk na wozie TK. Ukończone one zostały w kwietniu 1932 r, w maju zaś został wykonany prototyp. Od razu też przystąpiono do prób jezdnych oraz strzelań. Wobec zachęcających rezultatów zapadła decyzja budowy dalszych 3 wozów. Wykonano je do końca czerwca 1932 r. Nie udało się ustalić, czy były to działka, które wyprodukowano na konkurs, czy nowe egzemplarze.
W celu ustawienia broni na pojazdach, zdjęto z nich pokrywy pancerne oraz boczne blachy, które zastąpiono blachami stalowymi Ponadto wzmocniono zawieszenie oraz zastosowano szersze gąsienice. Zmiany te były niezbędne w związku z dużo większą masą działka w stosunku do karabinu maszynowego. Na prace adaptacyjne zużyto 3103 roboczogodzin, a WIBlnż wydał na nie 10000 zł.
Po ukończeniu prac konstrukcyjnych nowe wozy, oznaczone TKD, tj wozy TK z działkiem, poddano wstępnym próbom. Rozwiązanie wzbudziło od samego początku duże zainteresowanie. Min już w czerwcu 1932 r Szef Oddziału III Sztabu Głównego, zaproponował przydział jednego takiego wozu do każdego plutonu TK.
Od 1932 r pluton wozów TKD uczestniczył wielokrotnie w różnego rodzaju ćwiczeniach. Za każdym razem udział działek budził uzasadnione zainteresowanie i systematyczne żądania wyposażenia w tego typu sprzęt tak piechoty jak i kawalerii.
15 listopada 1937 r. z rozkazu Ministra Spraw Wojskowych zarządzono utworzenie dywizjonu ppanc. w 10 BKZmot. W jego skład, obok 2 szwadronów zmotoryzowanych armat ppanc. 37 mm wz.36, wszedł pluton specjalny liczący 4 wozy TKD i 2 wozy TKS - D. Wraz z Brygadą TKD uczestniczyły w zajmowaniu Zaolzia.
Dalsze losy samobieżnych działek ppanc. TKD nie są znane O ich użyciu we wrześniu 1939r. brak wiadomości.
Kończąc historię pierwszej polskiej konstrukcji artyleryjskiej warto wspomnieć o jej wersji rozwojowej. W 1934 r zaczęto rozważać możliwość wyposażenia posiadanych czołgów typu Vickers w sprzęt artyleryjski o lepszych właściwościach. Wtedy to IBM U otrzymał zadanie zrekonstruowania działka Pocisk. Miało ono charakteryzować się większą szybkością początkową pocisku, a co za tym idzie większą zdolnością przebicia płyt pancernych.
Na początku 1935 r został wykonany, niekompletny prototyp o oznaczeniu "47 mm działko Pocisk model 1,84/530 (masa pocisku/prędkość początkowa?). Został on poddany próbom w CBBal w Zielonce. Mimo niezłej charakterystyki prace nad nim zostały zarzucone po zakupie szwedzkich 37 mm armat ppanc. wz. 36.


Opis techniczny

Działko posiadało lufę jednorodną z muszką u jej wylotu. Zamek automatyczny stanowił blok, tworzący jedną całość i zamykający lufę przez łamanie jak w dubeltówce. Oporopowrotnik był typu hydrauliczno - sprężynowego z 2 sprężynami zewnętrznymi i 2 wewnętrznymi, systemu teleskopowego. W oporniku jako płyn znajdowała się mieszanina gliceryny i wody, przy czym otwory przelewowe znajdowały się w tłoku loże górne wykonane było z blachy stalowej, nitowanej, połączone z łożem dolnym przy pomocy czopa obrotowego i 2 wycinków. Łoże to posiadało czopy, na których spoczywała kołyska działka zbliżona konstrukcyjnie do systemu Schneidera. Łoże dolne wykonano z ramion stalowych w formie teowników i 2 rur o przekroju kwadratowych, stanowiących strzały zakończone lemieszami Oś koła wykonana została ze stali o przekroju dwuteowym z zakończeniem do kolankowego osadzenia kół. Zastosowane w wyprodukowanych działkach koła drewniane były dwojakiego rodzaju o szprychach drewnianych lub metalowych, o obwodzie kół obciagniętych metalowa taśmą lub gumową opaską. Mechanizm podniesień składał się z 2 łuków zębatych przymocowanych do kołyski i przekładni 4 kół zębatych uruchamianych pokrętłem. Mechanizm kierunkowy, przymocowany do łoża dolnego, składał się ze ślimaka obracanego korbą i ślimacznicy stanowiącej wewnątrz naśrubnicę, w której przesuwała się śruba kierunkowa. Na łożu górnym umocowany został celownik panoramiczny Goertza. Działko było rozkładalne na 6 zespołów oraz miało 2 pozycje strzeleckie - górną, w której było także transportowane oraz dolne. W tej ostatniej obniżała się linia strzału oraz zmniejszała widoczność działka. W celu przejścia do pozycji dolnej wystarczyło zwolnić specjalną dźwignię, a powrót do pozycji górnej wymagał podniesienia działka za lufę, do momentu aż zatrzaski unieruchomiły koła.

Dane techniczne działka 47mm typu "Pocisk"
Kaliber [mm] 47
Prędkość początkowa pocisku:
Przeciwpancernego [m/s] -  395 - 400
Odłamkowego [m/s] - 365
Masa pocisku;
Przeciwpancernego [kg] - 2,08
Odłamkowego [kg] - 1,94
Kartacza [kg] - 2,46
Masa materiału wybuchowego w pociskach:
Przeciwpancernym; 30g trotylu i 12g kwasu pikrynowego,
Odłamkowym; 100g trotylu i 28g kwasu pikrynowego,
Zawartość kartacza - 134 lotki,
Donośność maksymalna [m] - 6500
Szybkostrzelność [strz./min] - 16
Kąt podniesienia z tarczą w położeniu:
Dolnym -   -13040?, +280,Górnym -  -6015?, +440,
Obsługa - do 7 ludzi
Masy [kg]:
Na stanowisku bojowym - 237,70,
Lufy - 32,65Sanek z zamkiem - 37,65,
Oporopowrotnika z kołyską - 35,10,
Łoża górnego z celownikiem - 26,65,
Osi z kołami - 76,80,
Tarczy pancernej - 29,85,
Celownika z futerałem - 4,80,
Skrzynki z przyborami - 14,30,
Pustej skrzynki 12 - nabojowej - 6,90,

Źródło: Nowa Technika Wojskowa 3/97 P. Zarzyski