Drabiny oblężnicze
powrót

Od dawien dawna przy wdzieraniu się na mury atakowanych twierdz paslugiwano się różnego rodzaju drabinami. Lekkie i łatwe w użyciu, miały jednak sporo wad: nie można ich było używać przy bardzo wysokich murach; ze względu na długość niemożliwe było przewożenie ich w taborach; wdrapywać się po nich można było tylko gęsiego, a odepchnięcie drabiny przez obleganych nie nastręczało najmniejszych trudności.
Próbowano wyeliminować te wady, ciągle rodziły się nowe pomysły, nie wszystkie one jednak zostały wprowadone w życie. Na przykład drabiny sznurowe, nie sprawiające kłopotów przy transporcie i umożliwiające pokonywanie wysokich ścian, okazały się zbyt łatwe do zniszczenia, w związku z czym nie znalazły szerszego zastosowania. Tak samo rzecz się miała z drewnianymi drabinami segmentowymi, o konstrukcji zwężającej się ku górze, które nakładane jedna na drugą umożliwiały dostosowanie ich długości do wysokości ścian atakowanego obiektu. Uporano się w tyrn wypadku z trudnościami związanymi z transportem, jednak główny problem pozostawał ten sam: jak skonstruować drabinę, której odepchnięcie od ścian byłoby niemożliwe. Rozwiązano go dopiero około 1472 roku, zaopatrując typową, umieszczoną na podstawie jezdnej drabinę w liny zaczepione na jej szczycie i poprowadzone górą przez zamontowaną w drewnianej ramie rolkę do wałka z korbą, będącego jednocześnie punktem podparcia drabiny ułatwiającym przesuwanie się jej podczas podnoszenia. Przy zachowaniu odpowiedniego kąta odepchnięcie drabiny stawało się niemożliwe.
W innym urządzeniu, zaopatrzonym również w podstawę jezdną, drabina ustawiana była pod określonym kątem dzięki specjalnie skonstruowanym prowadnicom szynowym, po których poruszały się rolki zamontowane u jej podstawy. Przesuwanie jej za pomocą kołowrotu ku przodowi powodowało równoczesne unoszenie do żądanej wysokości. Aby utrudnić czy wręcz uniemożliwić odepchnięcie drabiny od ściany, jej koniec otrzymał mocne stalowe haki, które ściągane w dół za pomocą lin zaczepiały się o mur.
Te niezbyt skomplikowane urządzenia poruszać się mogły tuż pod murami twierdz po równym terenie, dlatego też wszelkie nierówności niwelowano lub układano na nich pomost z desek. Drabiny oblężnicze budowano najczęściej przed szturmem, dostosowując ich długość do wysokości zdobywanych murów.