Machiny Asyryjskie
powrót

Jeszcze przed rokiem 1000 p.n.e. sztuka fortyfikacyjna Bliskiego Wschodu stała na wysokim poziomie. Potężne obwałowania wielkich miast były niemal całkowicie odporne na środki ataku, jakimi dysponowała dość prymitywna technika owych czasów. Asyryjczycy dokonali wielkiego postępu w dziedzinie sztuki oblężniczej i metod szturmowania fortyfikacji. Ich wojskom towarzyszyły tabory oblężnicze, w których przewożono specjalistyczne wyposażenie inżynieryjne (zwłaszcza ciężkie tarany), a także materiały służące do budowy ruchomych, drewnianych wież (chronionych mokrymi skórami przed pociskami zapalającymi miotanymi przez obrońców). Z ich szczytu doborowi łucznicy razili strzałami obrońców znajdujących się na murach, osłaniając w ten sposób obsługę taranów. Pozostali łucznicy pod osłoną tarcz piechoty zasypywali miasto pociskami - często strzałami ognistymi - o stromej trajektorii lotu, siejąc panikę wśród mieszkańców. Metody te Asyryjczycy przejęli najprawdopodobniej od Sumerów. Udoskonalili je jednak, co przesądziło o skuteczności asyryjskiej sztuki zdobywania twierdz.
Przekonanie o znakomitej organizacji armii asyryjskiej potwierdza fakt, że była ona zdolna do prowadzenia walki w każdych warunkach terenowych. Z zachowanego bardzo ułamkowego materiału źródłowego niewiele da się wywnioskować o szczegółach, ale wiadomo na przykład, że w niektórych wypadkach liczebność armii polowej dochodziła do 100 000 ludzi. Tak ogromna masa wojska, prowadząca operacje na terenach pustynnych i górskich, musiała mieć sprawny system taborów i zaopatrzenia, a także sztab dowodzenia i rozbudowane służby logistyczne.
Jedną z ważnych przyczyn sukcesów Asyryjczyków był postrach, jaki wzbudzali. Ich wyjątkowe okrucieństwo, które zrodziło się zapewne w ciągu stuleci zajadłych walk w obronie własnej niepodległości, było także elementem przemyślanej polityki zastraszania przeciwnika; pierwszym w dziejach przypadkiem zorganizowanej wojny psychologicznej. Asyryjczycy potrafili wyrżnąć w pień całą ludność zdobytego miasta, nie wyłączając kobiet, starców i dzieci. Niejednokrotnie brali w niewolę całe plemiona.
Trochę informacji o machinach Asyryjskich przekazują nam pochodzące z roku 6. n. e. płaskorzeźby z pałacu królewskiego Assurbanipala w Niniwie. Jedna z nich przedstawia trzy machiny oblężnicze, o niespotykanej gdzie in. formie i sposobie działania, użyte w czasie oblężenia twierdzy Tell Lakisz w 701 p. n. e. przez króla Sennacheryba podczas najazdu na południową część krulestwa Judy. Wieża oblężnicza o typowej budowie nie wymaga komentarza, natomiast zainteresowanie budzą pozostałe dwie konstrukcje. Najdziwniejsza to wieża taranowa, służyła do kruszenia murów zdobywanej twierdzy za pomoc belki zakończonej żelaznym kielichem. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie rodzaj wykonywanych przez nią ruchów. Konstrukcja samej wieży i sposób zamocowania belki taranowej sugerują, że uderzała ona w mur opadając, po czym podnoszono ją ponownie i operację powtarzano aż do skutku. Ciężka głowica tarana z pewnością dobrze radziła sobie z kamiennymi murami i miała jeszcze tę zaletę, że podczas jej pracy jakiekolwiek przeciwdzia obrońców nie wchodziło w rachubę (spuszczanie z murów dywanów mających osłabić siłę uderzenia nie przynosiło żadnego efektu).
Konstrukcja ta, przeznaczona do niszczenia wierzchnich warstw muru, nie nadawała się do niszczenia bram lub wykonywania wyłomów na poziomie terenu. Z problemem tym radziła sobie druga machina, zaopatrzona w dwie, zakończone ostrymi żelaznymi grotami, belki, które wykonując ruch podsiębierne w trakcie unoszenia się do góry, podważały i kruszyły oblegane mury. Prawdopodobnie obie machiny ustawiano w tym samym miejscu, co przynosiło lepsze efekt ich osobna praca.